Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
21 postów 36 komentarzy

Poglądy i przemyślenia warte prześledzenia

WD90 - "Wyrafinowanie duchowe naszego inteligentnego ogółu, jakkolwiek zupełnie zrozumiałe, gdy zważamy wszystkie jego źródła, przy bliższym zastanowieniu jest i smutne, i śmieszne zarazem."

W jakim kierunku powinno zmierzać Wojsko Polskie?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Czyli co, jak i dlaczego zmienić w naszej armii.

 Coraz większa część Naszych rodaków zaraża się groźną chorobą, jaką jest pacyfizm (R. Rybarski: "pacyfizm, w którym skupia się i streszcza cały kwietyzm, całe tchórzostwo, cała degradacja poczucia honoru, która charakteryzuje naszą współczesną burżuazję"). Nie trzeba chyba przypominać, jak kończyły kraje, w których idea "świętego pokoju i spokoju" tryiumfowała nad zdrowym rozsądkiem (R. Dmowski: „Drugiem wielkiem źródłem tego, co się stało, był potężny ostatniemi czasy rozwój pacyfizmu w Europie, który w Anglji stał się nawet wyznaniem wiary liberalnych kierowników nawy państwowej... W żadnym okresie dziejów nie było tylu, tak gęsto następujących jedna po drugiej wojen, co w okresie  rozkwitu pacyfizmu w Europie; zaćmił on też całą historję świata katastrofą wielkiej wojny europejskiej, ilością ofiar na polach bitew, faktów mordowania bezbronnej ludności cywilnej,  rabunku mienia i planowego niszczenia pracy ludzkiej,  okrucieństwem używanej broni, wreszcie, co nie najmniejsza, sumą  wypowiedzianego kłamstwa... Europa od paru dziesiątków lat hałaśliwie przygotowywała pokój powszechny i doszła do  powszechnej wojny, największej i najstraszniejszej, jaką świat widział.").
 Wracając jednak do tematu, bo jednak w wątku tym nie chodzi o znęcanie się nad pacyfistami (z których większość wywodzi się ze środowisk lewicowych i 'para-lewicowych'- czyli RP), lecz o coś znacznie poważniejszego- bezpieczeństwo naszego państwa.
Chyba nikt nie ma wątpliwości co do stanu naszej armii. Warto więc poświęcić kilka chwil na refleksje i zastanowić się nad możliwymi zmianiami. Wytłuśćmy więc kilka priorytetowych kierunków modernizacji:
1. Obrona p-lot i przeciw-rakietowa. Otstanie wojny (Irak, Jugosławia,...) jasno pokazały, że uderzenia z powietrza mogą bardzo szybko wyeliminować przeciwnika z pola bitwy. Dominacja w powietrzu zmusza wrogą armię do krycia swojej broni pancernej w lasach (vide Jugosławia), a posiadanie pocisków typu HARM wyklucza w zasadzie możliwość użycia radarów. Typ sposobem można, nie wkraczając na lądowe terytorium przeciwnika, 'wygrać' wojnę. Dlatego tak ważna jest modernizacja NASZEJ obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej, by zabezpieczyć centra i kwatery dowodzenia, lotniska, koszary i inne strategiczne obiekty przed szybką ich eliminacją. 
2. Wojska rakietowe. Nic nie wzbudza takiego strachu w potencjalnym przeciwniku jak rakiety. Najlepiej z ładunkami biologicznymi lub chemicznymi. Ktoś mógłby się wzbużyć nad tym, że to nie humanitarne, nieludzkie itp. Jednak szanowni Państwo- powiedzmy sobie jasno i szczerze- nasz arsenał ma służyć OBRONIE naszego kraju. Dlatego też, celem ma być zniechęcenie potencjalnych rywali do ataku, a nie zabijanie ludności cywilnej. Ktoś inny mógłby powiedzieć, że przydałaby Nam się broń atomowa. Niewątpliwie się z tym zgodzę, jednak bądźmy realistami: Polsce nie pozwolą zbudować własnego arsenału nukleranego. Nie liczę już kosztów takiego zabiegu. Wracając jednak do wojsk rakietowych. Są one o tyle ważne, że są one chyba najskuteczniejszym rodzajem rewanżu za ew. atak. W przeciwieństwie do samolotów, znacznie trudniej je zestrzelić, łatwiej za to ukryć i zakamuflować na swoim terytorium. Dlatego tak waznym jest, by nie zaniedbywać własnych wojsk rakietowych, a wręcz powiększać je i unowocześniać.
3. Marynarka wojenna. No właśnie i tutaj pojawia się problem. Czy Polsce w ogóle potrzebna jest marynarka wojenna? Mam co do tego spore wątpliwości. Oczywiście- lepiej mieć, niż nie mieć, ale myślę, że można byłoby ją poświęcić dla w/w wojsk rakietowych. 
4. Wojska pancerne. Tutaj rozsądne wydaje się być gruntowne modernizowanie naszego obecnego sprzętu (i to znacznie dalej niż do polskiej wersji 'Twardego', włączając w to Leopardy). Skonstruowanie nowego czołgu od podstaw, a potem wdrażanie go, to olbrzymie koszty, a jak pokazują ostatnie wojny, wojska pancerne nie odegrały zbyt wielkiej roli na polach bitew (a przeważnie były neutralizowane atakami z powietrza). 
5. Lotnictwo. Brakuje Nam samolotów typu F-15 czy Su-27. Niemniej jednak, najlepiej byłoby zacząć od modernizacji naszych MiGów-29, bowiem są to maszyny o sporym potencjale i całkiem sporo można z nich wycisnąć (jak pokazali Rosjanie na swoich modernizacjach). Również F-16 się starzeją. Na pocieszenie jednak znalazłem ostatnio informację (//www.polska-zbrojna.pl/home/articleshow/5809).
Warto również zastanowić się nad śmigłowcami, szczególnie bojowymi i szturmowo-desantowymi, bowiem stanowią one znacznie większe zagrożenie dla broni pancernej i piechoty przeciwnika, niż jakokolwiek czołg. Jak najbardziej optowałbym za modernizacjami naszych Mi-24 czy sukcesywnym wdrażaniem 'Głuszców'. Oczywiście pozostaje jeszcze sprawa dronów; na tym polu inwestycje są nieuniknione, a wręcz konieczne. Warto również zastanowić się nad próbą stworzenia broni zakłócających pracę radarów czy elektroniki przeciwnika (coś a'la HARM). 
6. Piechota. 100 tys. żołnierzy+ kadra oficerska+ zaplecze techniczne, logistyczne i inni pracownicy, także cywilni pracujący dla wojska. Priorytetem powinna być mobilność i nowoczesne uzbrojenie. Lepiej mieć mniej liczną armię, a dobrze uzbrojoną, niż odwrotnie. 
7. Większy nacisk na wojska specjalne oraz reaktywowanie Samodzielnych Grup Operacyjnych 
8. Ułatwiony dostęp do broni palnej dla zwykłych obywateli.  
 
 Reasumując; 
To oczywiście mini-streszczenie tego, co- jak myślę- powinno być wdrażane, zmieniane, uzupełniane w Wojsku Polskim. Trzeba sobie jasno powiedzieć, że nasza armia raczej nie może mieć charakteru ofensywnego, bowiem kogo mielibyśmy atakować; Czechy? Rosję? Niemcy? Priorytetem powinna być obronność i skuteczne odstraszanie potencjalnych napastników. Duża część publiczności oburza się pewnie tym, że napomniałem o broni biologicznej i chemicznej, ale czy bomby atomowe są bardziej humanitarne...? Nie. A jednak znajdują się na wyposażeniu najpotężniejszych armii świata i przecież nie służą one do działań ofensywnych, a do odstraszania. Warto również nawiżasać do budowy tarczy antyrakietowej; jestem jak najbardziej na TAK. Z tym, że jej budowa powinna być owiana jak największą tajemnicą, produkowana WYŁĄCZNIE przez polskie zakłady zbrojeniowe i bez wglądu żadnych unijnych i natowskich 'pomocników'. Stara zasada brzmi, że boi się tego, czego się nie zna...

KOMENTARZE

  • Koszt utrzymania
    nawet 200tysięcznej armii to pikuś w porównaniu do dzisiejszego marnotrawstwa pieniędzy.

    Do przedstawionych działań należy dodać rozbudowaną OT, powszechne szkolenie wojskowe w związkach strzeleckich i powszechny dostęp do broni.
  • WOJO ...
    Wojsko powinno być wielopoziomowe:

    - armia zawodowa do zadań specjalnych
    - kadra techniczno-inżynieryjno-logistyczna
    - oddziały terytorialne
  • @Ultima Thule 14:28:51
    no i postawiłbym na silne związki pancerne oraz okręty podwodne (z uwagi na to, że floty przeciwników są zbyt silne, żeby otwarcie z nimi walczyć.

    W końcowej fazie wojny zintensyfikowałbym użycie indywidualnych środków zwalczania broni pancernej ...
  • @Ultima Thule 14:34:00
    nie unikał bym też trudnych kwestii, jak wykorzystanie zdeterminowanych patriotycznie ochotników do wykonywania śmiałych ataków niosących ze sobą duże ryzyko utraty życia ...

    Tylko w ten sposób uda się zasypać przepaść technologiczną pomiędzy naszą armią, a armiami wroga ...
  • Czyli co zmieniać w polskiej armii - Rozwiązać
    -Powołać nwe siły w oparciu o "poruczników" (da to nam czas 4-6 lat do najbliższego ostrego konfliktu w Europie) .

    "Modernizacja" - wyzłomować wszystkie migi i inny badziewny sprzęt .
    oddać na złom wszystko co wymaga dużych nakładów - nie kupować sprzętu na wagę.

    "pacyfizm" wynika ze strachu wadzy przed Obywatelem.
    tylko Obywatelowi będzie zależało na niezależności i niepodległości.

    Jaka obrona ? (Po likwidacji aktualnych struktur dowódczych)

    Postawić na Terytorialną -
    -Nie mamy takiego potencjału aby myśleć o operacjach zaczepnych w większej skali .
    -Porzucić program efów (no dobra jak są - niech latają sobie w strukturach nato - ale i niech nato łoży za te fantasmagorie polskich sztabowców ) po jakiego mają uganiać się za sukami nad Litwą ?
    Nie lepiej po prostu zwalić (po uprzednio jasno zdeklarowanej doktrynie obronne) toto i mieś święty spokój prowokacjami.
    -Efy i inne blaszanki na polskim niebie komplikują system OPL - jakieś korytarze dla na papierze napisanych środkach odwetu (już widzę nato jak się pali do realnego lotu na Mińsk) .

    -Czyste niebo .
    to priorytet . Kto wysyła armię bez osłony z powietrza?

    Nasze niebo musi być nasycone inteligentną bronią defensywną w oparciu o "aparaty" i połączone w sposób rozproszony z OT wraz z pełną odpowiedzialnością "poruczników" za strefy .
    -Programy śmigłowcowe to dojenie środków. 70 śmigłowców to jak 70 orkiestr dętych (ważmy środki skoro mamy ich tak mało).
    -Podtrzymać programy kraba - ( na boga, nie 60 tonowe) .
    sprzęt ma być tani , lekki, kompatybilny do innych systemów i zarazem masowo stosowany . Dlaczego zwykłą rura z zamkiem tyle kosztuje ?
    bo daje power na 40 km ? bo ma pancerz (komu czemu? - zwykły rpg rozwala kraba) .
    -Podtrzymać i rozbudować system Poprad i jego modyfikacje
    w każdej gminie jest garaż dla takiego autka i ci sami ludzie co biorą udział w "akcji zima " mogą odpalić maszynki (jak to dzieje się w OSP)
    i co z tego, że będą po wczorajszym? skala i ilość ma znaczenie dla agresora .

    kilka uwag wobec propozycji Autora "100.000 piechocińców"
    i innych bzdedów modernizacyjnych.
    Bo.
    Czy wojsko jest dla generałów?
    czy do obrony ?

    Przykłady z Jugosławii nie przemawiają -

    Zobacz co zrobili w Budapeszcie , Groznym, Afganistanie, Gruzji

    I jeszcze jak to się kręci w innych krajach z rozproszoną obroną połączoną z zaufaniem dla Obywatela.
  • Na całym świecie
    wojska i organizacje paramilitarne oraz policja powinny być zlikwidowane oraz wprowadzone surowe kary za zabijanie ludzi w różnym stadium rozwoju.
  • @
    dalem 5 za sam post bo wazny bardzo...
    a reszta....
    zgadzam sie co do oddzialow plot i rakietowych....nic dodac nic ujac
    olales MW...blad....mamy jedno z najdluzszych wybrzezy na Baltyku...
    jak mozemy nie posiadac sensownej marynarki wojennej?
    nie do pomyslenia.
    lotnictwo....mieszkamy na takim terenie a nie innym....musimy je posiadac...
    nie napisales nic o bezzalogowcach?!? to bron pszyszlosci...musimy miec flote tych maszyn....kilkukrotnie przewyzszajaca cale lotnictwo....
    no i helikoptery...nie bede komentowal...sa tak samo wazne jak czolgi....
    to kawaleria przyszlosci....
    odnosnie wojsk ladowych....co nam po 100tys dobrze wyszkolonych i wyposazonych oddzialow? z czego 30-40 % to logistyka?
    zapomniales o najwazniejszym: armii terytorialnej! teraz nie obronisz sie sama armnia zawodowa....potencjalny nieprzyjaciel MUSI wiedziec ze poza reguralnymi oddzialami bedzie mial do czynienia z pol milionowa armia ochotnikow ktorzy zmobilizuja sie w 24h i obsadza wszystkie drogi, mosty, dojazdy i zjazdy, a miasta zamienia w twierdze....
    to tyle co do Twoich przemyslen....
    po za tym....nic takiego nie zaistenieje...bo zdrajcow w strukturach rzadzacych jest zbyt wielu by pozwolili nam sie zoorganizowac i uzbroic....
    reasumujac....wpierw trza wywalic na pysk caly Uklad okraglego stolu....a potem mozemy myslec o armii....bo te sprzedajne kundle na to nie pozwala abysmy mieli armie zdolna nakopac kazdemu i w kazdym czasie...
    pozdrawiam serdecznie
  • @lju 13:25:34
    lju...to nie tak...
    masz racje blokada jest takze na poziomie kadry oficerskiej z wezykami na pagonach...sa tacy sami jak ci co w garniturkach smigaja po stolicy....ale zapominasz o ludziach ktorzy zasiadaja w warszawie na stolkach i ich kumplach siedzacych z tylu....
    nic nie zrobimy z obrona naszych domow i bliskich, bo nie pozwola nam na to....historia ich juz czegos wreszcie nauczyla....kazda militarna i otwarta akcja przeciwko Polakom skutkuje afganistanem i czeczenia pomnozonymi przez kilka....nauczyli sie a jakze....mieszaj w glowach i wykupuja co sie da....
    ale nie wejda zbrojnie....bo beda predzej czy pozniej mieli pozamiatane....
    zobacz....likwiduja prezydenta, dowodztwo najwyzsze i wielu innych waznych ludzi w smolensku i spoko jest....przelykamy gorzka pigulke....
    co innego zas by sie dzialo gdyby ludzie zobaczyli na ulicach poznania czy wroclawia czolgi z krzyzem a w bialymstoku czerwona gwiazde ....
    wniosek jest jeden...wpierw odzyskac wladze realna i wplyw na Kraj....
    inaczej w nieskonczonosc mozemy sobie marzyc jak zreformowac armie
    aby nas obronila przedkimkolwiek komu przyjdzie glupia ochota nas najezdzac....
  • BEZ BRONI JĄDROWEJ POLSKA ZGINIE - PODOBNIE JAK ZGINĄŁBY IZRAEL !!!!
    .
    WD90 :
    ".......Priorytetem powinna być obronność i skuteczne odstraszanie
    potencjalnych napastników. Duża część publiczności oburza się pewnie tym,
    że napomniałem o broni biologicznej i chemicznej, ale czy bomby atomowe są
    bardziej humanitarne...? Nie. A jednak znajdują się na wyposażeniu
    najpotężniejszych armii świata i przecież nie służą one do działań
    ofensywnych, a do odstraszania. ........"

    lju:
    ".....Jedyną szansą dla armii jest przegnanie kadry dowódczej. W moim
    przekonaniu tylko to może zaowocować stworzeniem armii zdolnej do
    działań bojowych. Defetyzm idzie z góry, w armii do góry poszli
    polityczni karierowicze....."
    ==================================================

    .
    Polska jeżeli chce dalej istnieć jako Państwo Polskie musi

    się intensywnie zbroić !!!

    Oczywistym jest, że przedtem musi się wyzwolić spod obecnego,

    kondomijnego reżimu konsekwentnie dążącego do kolejnego rozbioru Polski

    poprzez dywersyjne niszczenie Polskiej Armii, Polskiego Przemysłu,

    Polskiej Energetyki, gigantyczne zadłużanie i polityczne uzależnianie

    od jej odwiecznych wrogów !!!

    Faktem oczywistym jest też, że zbrojąc się tylko i wyłącznie

    konwencjonalnie, długofalowo bez własnej broni jądrowej (patrz Izrael,

    który i tak ma lepszą sytuację polityczną i położenie !) Polska zginie !!!!!

    Tylko rakiety średniego zasięgu z głowicami jądrowymi -

    czyli grożąca riposta jądrowa ze strony atakowanego - tzw.

    strategia "Second-Strike Capability" & "Minimal Deterrence Strategy"

    jest najlepszym, najszybszym i najtańszym rozwiązaniem ! aby uchronić

    Polską niepodległość i uniknąć bycia permanetnym buforem-cmentarzyskiem

    dla strącanych rakiet ruskich i zachodnich.

    Polska będąc w najgorszym na świecie położeniu geopolitycznym

    do tego wobec doktryny Rosji o jej "strefie wpływów" w stosunku do

    "bliskiej zagranicy" - jest zagrożona zagładą na wielu płaszczyznach

    i na wiele posobów. Np. taktyczne zagrożenie atomowe - tak jak to

    zauważył m.in. Szeremietiew - to "skarcenie" Polaków za pomocą kilku

    niewielkich głowic jądrowych (rakiety Iskander), które wymazałyby

    Warszawę i parę innych miast. Zachód by szybko się z tym pogodził :))


    Dla Polski wzorem powinna być izraelska strategia odstraszania jądrowego.

    Ale do tego potrzeba izraelskiej świadości narodowej i patriotyzmu

    oraz determinacji aby zwalczyć dywersyjną agenturę w polityce,

    mediach i w społeczeństwie !!
    ----------------------------------------------------------------

    PS

    Obecnie Polska jest bardziej bezbronna niż w 1939 roku.

    Stosunek sił Polski do sił Rosji w 1939 był jak 1:4

    w 1989 roku wynosił jak 1:14 - a obecnie jest dużo gorzej !

    Podobnie jest w stosunku do niemiec.

    W razie rosyjskiej militarnej interwencji w Polsce, niemcy

    najprawdopodobniej zablokują pomoc NATO dla Polski. Tu mógłby tylko

    pomóc pakt militarny z USA ze stacjonowaniem ich sił obronnych oraz ich

    tarczy. Ale dopóki w Stanach rządzi obamowa administracji z jej naiwną,

    prorosyjską, resetową koncepcją podziału świata na "Północ-Południe"

    Polska musi w trybie pilnym znaleźć własną strategię przetrwania !!!


    Tymczasem Polska Obronność i Wojsko Polskie jest świadomie mordowane -

    Matoł z Bulem demilitaryzują Polskę - budżet polskiej armii jest w stosunku

    do PKB najmniejszy w NATO do tego 50 % pieniędzy na wojsko

    idzie na lukratywne emerytury starej komunistycznej kadry !!!

    Brak pilotów i części zamiennych do przestarzałych F-16, łapówkarskie

    machłojki z Rosomakiem i Cassą, przestarzałe szwabskie czołgi z debmobilu

    bundeswery zniszczyły polski przemysł obronny, który jest właśnie

    sprzedawany wrogiej zagranicy. Trwa sabotażowa redukcja polskiej armii,

    która może już zmieścić się na jednym stadionie (60 tys. ?!!!).

    Zlikwidowano jednostki na granicy wschodniej aby nie drażnić rosji !!,

    i odwrotnie !!! uzbrojone po zęby milionowe armie rosji i białorusi z rakietami

    atomowymi w obwodzie kaliningrackim przeprowadzają nieustannie wielkie

    manewry skierowane przeciw Polsce.

    Któregoś razu takie manewry zakończa się zajęciem Polski w ciągu 24

    godzin.A zmiana status quo jeżeli w ogóle będzie możliwa zajmie zachodnim

    proruskim politykom setki lat !!!! A wnuk hitlerowca i potomek

    bolszewickiego szpiega oraz komuszy głupek koziej (z d...y trąba :)) przejdą

    do historii jako ci którzy zbliżyli na zawsze rosję i niemcy po trupie Polski.


    Tak więc posiadanie broni jądrowej według "Minimal Deterrence Strategy"

    byłoby najtańszym i najszybszym rozwiązaniem zabezpieczenia Polsce

    suwerennosci. Chociażby pamietając o zawodności wszelkich sojuszy,

    które w przeszłości kosztowały Polskę 6 milionów istnień ludobójczo

    zgładzonych i to bez zadośćuczynienia do dzisiaj !!!


    Dlatego Polska będąc ofiarą ludobójstwa (podobnie jak Żydzi) ma do

    broni jądrowej moralne prawo !!!!!!!

    Natomiast największą przeszkodą nie są tu ani umowy międzynarodowe

    ani klub "atomowych mocarstw" ani wrogie państwa ościenne ale blokada

    w umysłach większości Polaków wychowanych przez

    sowieto-żydo-komunistów na zakompleksionych niewolników.
  • Świetnie,
    własnie o to chodzi, żebyście komentowali i wpisywali własne propozycje. To temat, który wymaga pomysłów, debaty i konfrontowania myśli. Drony? Jestem jak najbardziej za. Łatwiejszy dostęp do broni dla obywateli? Również. Marynarka Wojenna? Lepiej mieć, niż nie mieć. Ale... Jaką rolę mogłaby odegrać w razie konfliktu zbrojnego? Patrolowanie wybrzeża? Walki na Morzu Bałtyckim? Nie za bardzo widzę co dałaby Nam flota, poza wysokimi kosztami uzbrojenia. Z dużym natomiast prawdopodobieństwem mogę stwierdzić, że porty stałyby się jednym z pierwszych celów bombardowań i o ile nawet jakiś statek zdołałby się uwolnić, momentalnie zacząłby być tropiony przez flotę przeciwnika (rosyjską?) lub jego lotnictwo. W 1939 r. te okręty, które przeżyły naloty musiały kryć się w odmętach Zatoki Puckiej i Bałtyku i uciekać.
  • @Autor
    "Lepiej mieć mniej liczną armię, a dobrze uzbrojoną, niż odwrotnie."
    =================

    Mała armia nawet supernowoczesna, (a takiej NIGDY nie będziemy mieli...) nie podoła nawale agresorów. W 1920 zdołaliśmy jako to zrównoważyć, w 1939 sami Niemcy zalali nas jak szarańcza, a doszli i sowieci z Rosji. Mieliśmy przeszkolonych poborowych do 4 mln armii. Dlaczego TAKA armia w całości nie stanęła do obrony? Obecną piechotę tym bardziej można wyposażyć w środki do zwalczania pojazdów, czołgów, celów powietrznych spoza ich optycznej widoczności. Takich możliwości dawniej nie było, albo nie były skuteczne jak ówczesna OPL, a mimo to straty w bombowcach operujących przeciw Niemcom były łącznie straszliwe.

    Armia MUSI BYĆ ZATEM LICZNA, ba MASOWA, powszechna, narodowa, obywatelska. To dogmat nr 1!!!

    Bez tego reszta uwag nie ma sensu, jest bezprzedmiotowa. Czas pokoju usypia i tyle, a agentury obce mają używanie.
  • @Autor
    "a posiadanie pocisków typu HARM wyklucza w zasadzie możliwość użycia radarów."
    =============

    Ile ich mamy i o jakim są zasięgu? Jak oceniana jest proporcja liczby posiadania, z jakością i możliwościami skutecznego zastosowania? Czy jest możliwe przedarcie się przez OPL agresora żeby zniszczyć radary, w tym...latające, oraz na ogół mobilne? Odpowiem od razu - NIE!!! Czy zniszczymy satelity? CZYM?


    "Trzeba sobie jasno powiedzieć, że nasza armia raczej nie może mieć charakteru ofensywnego, bowiem kogo mielibyśmy atakować; Czechy? Rosję? Niemcy? Priorytetem powinna być obronność i skuteczne odstraszanie potencjalnych napastników. "
    ========================

    Najbardziej odstrasza możliwość RIPOSTY na teren agresora i zrównanie jego kraju z ziemią, zabicie jego ludności DO ZERA. Takich możliwości nie mamy, za to mają je Niemcy, Rosja tym bardziej z WNP jako Wielką Rosją, bo tym jest ten blok militarny pod atomowym batem Moskwy.

    Czy I i II RP miały armie obronne? Czy husaria była formacją obronną? Co to za bzdury w tym tekście, fałszywe i nietrafne tezy. Armia jest armią, ma bronić, a kiedy TRZEBA ma bezlitośnie atakować wgłąb terenu agresora żeby na zawsze zlikwidować zagrożenie, na wieki wieków. Dawno tak powinniśmy zrobić z sąsiadami, ale brakło konsekwencji. Ja bym się nie certolił z Niemcami do 1939, czy z Rosją w 1919-21, a nawet kilka lat później kiedy zaczynano mordować masowo Polaków. To był wystarczający powód do totalnej wojny i wyparcia tzw "Rosji" do Azji gdzie ich miejsce, a lepiej na gdzieś na Marsie.

    O charakterze obrony decyduje POLITYKA, a o wizerunku pijar propagandowy. Naród chce Narodowej Obrony Terytorialnej, ale cóż znaczy Suweren, to tylko puste słowo. Suweren musi uzyskać władzę realną najpierw. Poza tym Suweren musi stać się odpowiedzialną władzą, a nie bandą demagogów.
  • @lju 21:32:29
    lju....rosja i niemcy dzialaja racjonalnie i na zasadzie wyciagania wnioskow....
    a to sa dwa kraje, narody, ktore najwiecej pretensji i zalow maja do nas ;]
    oczywiscie zgodze sie z Toba, ze niczego nie mozemy byc pewni....
    jednak jakies aksjomaty, zalozenia fundamentalne musimy powziac
    mowiac, dyskutujac o stanie naszej obrony...
    zakladam ze znaja historie nasza jak nikt inny poniewaz to wlasnie my jestesmy ich 'objektami' jak najbardziej pozadanymi....dlaczego tak nas
    pragna? hmmm....to juz na dyskusje dluzsza jak mniemam jest..odnosnie Polski i polakow sun tzu sie klania.....
    w moich analizach jest tylko kilka narodow najbitniejszych na swiecie
    my jestesmy w pierwszej piatce.....afganczycy moga sie od nas uczyc :)
    i to nie jest pycha ani buta.....po prostu historia mowi sama za nas....
    dlatego tak jak piszesz [ a Twoje komenty sa naprawde sensowne, logiczne i ...mocne; czytam Cie od jakiegos czasu i zaprawde masz dobry dryg analityka ;)-szacunek :] ]rozwalaja nas od srodka....bo nie da sie nas zniszczyc, zniewolic i podporzadkowac sila....musza czynic male kroki...nie zauwazalne dla masy....znow sun tzu sie klania....
    i dalej....nie wkrocza zbrojnie....wiec to jest nasza szansa na odbudowe
    armii...nawet po za strukturami MONu....i tu jest Ich pieta achillesowa....
    nie moga wejsc zbrojnie bo wywola to bunt...dlatego jaruzelski uzyl naszej armii....to jest zrozumiale?? dla ciebie? i innych? to sie nie dzieje od wczoraj....to sa dekady....gdyby czerwona armia wsparla stan wojenny w 81 bylaby wojna swiatowa juz wtedy....gdybysmy mieli normalnych patriotow w 2010 w rzadzie, a nie zdrajcow, kundli i sprzdajne dziwki [sorry] to takze znow zapalilibysmy swiat wtedy....wiadomo-sojusze....musieliby sie wywiazac....i nie chodzi o wywolanie wojny z rosjanami....ale o wyczyszczenie polskiej sceny politycznej, spec sluzb, biznesowej z agentow obcych krajow...co wzbudziloby niezdrowe reakcje u germanow i na kremlu....skutkujace zbrojna konfrontacja....
    nie ktorzy nie rozumieja jak wielkie znaczenie mamy dla ludzi....
    trza historie poczytac....i nie ma tu pychy czy buty czy obnoszenia co to nie my....my po prostu pokazujemy innym jak powinni zyc, sie organizowac...postepowac .... aby byc wolnymi....ludzmi....
  • @
    Czy jest tutaj ktoś kto wierzy, że gdyby Rosja zaatakowała Nasz Kraj, jednocześnie obiecując państwom z nami sąsiadującym, że chodzi jej wyłącznie o Polskę, to że KTOKOLWIEK by Nam pomógł...? Mogliby płakać po Nas w mediach, gadać wielcy unijni agitatorzy i natowscy dygnitarze, że to niedopuszczalne i że są zaniepokojeni, ale nikt by dupy nie ruszył,żeby zaryzykować wojnę atomową, czy ponieść wielkie straty, bo ktoś zaatakował Polskę. Oczywiście mówię tu o sytuacji, gdy Rosja jasno daje do zrozumienia, że agresja skierowana jest WYŁĄCZNIE przeciwko Polsce. Dla mnie to oczywistość, że na pomoc liczyć raczej nie można.
  • No to od początku
    1)Skoro radary mają być unieszkodliwione na samym początku działań to nie ma sensu tworzyć systemu obrony przeciwlotniczej.Obecnie najmniejsza armatka przeciwlotnicza posiada jeden lub dwa radary gdzie zazwyczaj jeden celuje i naprowadza a drugi ocenia celność i ewentualne trafienie.Idąc tym tokiem myślenia pieniądze w obronę przeciwlotniczą to wyrzucone pieniądze...Na szczęście tak nie jest.Impuls elektromagnetyczny działa tylko jeśli radar jest włączony,można sobie z tym łatwo poradzić.

    2)W lotnictwie dokupić trzy eskadry (36 sztuk) Eurofighterów. Można nabyć za grosze prawie że nówki od Hiszpanów lub Brytyjczyków i kwestie lotnictwa bojowego mamy z głowy.Najszybciej wycofać Migacze oraz Suczki
    to studnia bez dna,możliwości modernizacji właściwie nie mam.A jeśli tak to koszty będą ogromne.Pozyskać należy też maszyny transportowe i porządny zapas uzbrojenia.

    3)Obrona przeciwlotnicza.
    Rozpocząć współpracę z Żabojadami.Może udzielą licencji na Aster 30-jeśli nie to zakupić.Koniecznie na platformie mobilnej by móc osłaniać strefę powietrzną wraz z przemieszczającym się frontem.Krótki szczebel obrony to Polskie zestawy Poprad oparte na rakietach Grom oraz ich modernizacji Piorun.Obrona krótkiego zasięgu oparta na działkach 30mm mamy wykupioną licencję na bardzo dobre armatki Orlikeona,rozstawić to przy każdym obiekcie infrastruktury krytycznej.

    4)O wojskach lądowych już dużo pisałem-wielu się tutaj ze mną nie zgadza.Powinniśmy pozyskać jeszcze około 260 Leopardów 2A4 i nowsze-lepiej brać się za to jak najszybciej bo naprawdę zaraz ich zabraknie,rozchodzą się jak świeże bułeczki.Wszystkie Leopardy około 380 zmodernizować i na bazie tych doświadczeń rozpocząć prace nad własną konstrukcją już IV gen.Rosjanie w 2018-2020 jako pierwsi na świecie wprowadza czołg IV gen. wielu na świecie dozna szoku.
    Zapotrzebowanie na nowe wozy wraz z wersjami specjalistycznymi i szkolnymi sięgnie około 500 sztuk więc całkiem niezłe zamówienie+ewentualny eksport.
    Dodatkowo wprowadzić porządny BWP,zapotrzebowanie tylko u nas z wersjami specjalistycznymi to około 1100 sztuk+ewentualny eksport oczywiście.Zrezygnować z kretyńskiego wymogu pływalności,zmniejszą nośność-lepiej zużytkować zapas na dodatkowy pancerz a rzeki można sforsować po dnie jak czołgiem.W spadku po PRL mamy bardzo dużo miejsc na rzekach przystosowanych do tego typu przepraw.

    5)Dla marynarki zakupić 5-7 okrętów podwodnych.Można nawiązać współpracę ze Szwedami,jednostki nawodne oprzeć na wspólnym kadłubie-można odgrzać projekt Gawrona i zbudować porządną serie,co najmniej 6.

    6)Zmniejszyć trzeba ilość typów uzbrojenia w artylerii lufowej oraz rakietowej.Uprości to logistykę podczas wojennego zamieszania.
    W broni strzeleckiej zrezygnować z kalibru 5,56mm jako podstawowego dla strzelca i 7,62mm dla wsparcia i wprowadzić wspólny 6,8mm. Amerykanie już w tym kierunku kombinują.

    7)Zakupić broń realnego odstraszania pociski Tomahowk bądź JASSM by potencjalny agresor miał świadomość że my również możemy uderzyć na jego zaplecze.

    8)Powrócić do szkolenia.Proponuję 4 miesiące szkolenia podstawowego dla każdego mężczyzny po 18 roku życia i kobiet na ochotnika.Dalej tygodniowe ćwiczenia raz w roku.


    Tyle ode mnie,czekam na sensowną polemikę.
  • @WD90 22:24:38
    problem w tym bracie....ze jestesmy w NATO....
    jesli nie rusza dupsk....caly uklad sie zawali.....rozumiesz?
    wiec tak kombinuja zeby nic sie nie dzialo na polskim poletku...nawet jak ginie polski prezydent i cale naczelne dowodztwo armii sojusznika...
    czaisz?.....gra nie odbywa sie li tylko na przestrzeni pomiedzy odra a bugiem...ma wymiar ogolnoswiatowy....
    pozdrowienia
  • @robhood 23:27:55
    Nic się nie zawali. Zawsze znajdzie się wymówka, dlaczego warto poświęcić Polskę- dla ogólnoświatowego pokoju. Organizacje międzynarodowe to ściema, kto w nie wierzy, chyba nie zna historii. Poczynając od Ligi Narodów (wtedy też wszyscy wierzyli w koniec wojen), po nasze układy z Brytyjczykami i Francuzami, po deklaracje, że po wojnie małe nadbałtyckie państewka będą wolne i niezależne. Tak samo teraz jest z UE; nawet jakby Wlk. Brytania opuściła Unię (w co szczerzę wątpię), to NIE MA SZANS, żeby ten biurokratyczny motłoch się zawalił. To są interesy wielkich tego świata, nie tak łatwo się je psuje.
    Co do opinii JarekSz1991;
    "Skoro radary mają być unieszkodliwione na samym początku działań to nie ma sensu tworzyć systemu obrony przeciwlotniczej."
    -Ależ jest sens, p-lot powinna cechować się dużą odpornością na zakłócenia, w razie ataku HARMami, przyjmuje się taktykę 'na Serba';
    wystrzeliwuje się Striełły lub inne dziadostwo z muzeum historii wojen, wtedy samoloty wroga odpalają swoje drogie zabawki i szybko się ich wyzbywają. Gdy skończy się ich działanie, lub minie zasięg ich działania, z powrotem włącza się radary. Pomocne mogą się okazać również GROMy.

    ".Najszybciej wycofać Migacze oraz Suczki
    to studnia bez dna,możliwości modernizacji właściwie nie mam"
    -Znowu krytyka MiGów. Pragnę przypomnieć, że MiGi-29 ma lepsze właściwości aerodynamiczne niż choćby F-16. A możliwości modernizacji są jak najbardziej atrakcyjne, oczywiście nie wspominając o czymś na wzór wersji M2, czy MRCA. Brakuje Nam ciężkich myśliwców pokroju F-15/Su-27. Są bezkonkurencyjne jeżeli chodzi o walki właśnie z czymś pokroju F-16/Mig-29 (vide np. wojna Etiopia-Erytrea).

    "7)Zakupić broń realnego odstraszania pociski Tomahowk bądź JASSM by potencjalny agresor miał świadomość że my również możemy uderzyć na jego zaplecze."
    Tomahawki? Drogie. Lepsze już SCUDy. :) A tak poważnie, to po co wszystko kupować od innych? Chyba o to chodzi, by inwestować w obronę i rozwijać własną myśl techniczną.

    "Powinniśmy pozyskać jeszcze około 260 Leopardów 2A4 (...)"
    Po co w takim razie w ogóle mamy BUMAR, Łucznika, PZL i inne zakłady, skoro wszystko można kupić? Ja nie widzę sensu inwestowania w Leopardy drugiej generacji. Czołgi to obecnie najłatwiejsze cele. Lepiej zmodernizować nasze T-72 i Leopardy z darowizny i na tym się skupić. Wiem, to przykre, bo każdy chciałby dla naszej armii 10 000 Abramsów, 50 B-2 i 200 F-22, ale bądźmy realistami, nasz budżet jest nazbyt ograniczony. Zamiast na zakup nowych Leopardów, wolalłbym wyłożyć kasę na przeszkolenie żołnierzy i uzbrojenie ich w Spike'y lub- chętniej- w nowy, rodzimy rodzaj pocisków p-panc.
  • @JarekSz1991 22:48:30
    1) radary -impuls

    Przy odpowiednim nasyceniu OP w rozproszonym systemie OT nie ma zmiłuj - Agresor musi ponieść realne nakłady na przełamanie systemu.

    Budujmy tanie i lekkie narzędzia do śledzenia, dozorowania i żądlenia ( w powietrzu).

    2) Eskadry -
    -jasne , studnie zasypać i zapomnieć o odszczekiwaniu się lotnictwem załogowym w czasie konfliktu- niech te efy dogorywają (przy realnej 20% zdolności przenoszenia broni - niestety, nasze efy to makiety).
    Inne samoloty?
    Gawron, wilga - na to nas stać :)))) lub maszynki bezzałogowe sterowane z"akademika" .
    -"pozyskać maszyny transportowe"- czasy wojen"państwowych" odejdą.
    Przywiązani do doświadczeń z misji bandyckich w Iraku i na pustkowiach plemiennych w Afganistanie zostaniemy niemile zaskoczeni wobec "prywatyzacji" wojsk amerykańskich (jak chcą nas wynająć - niech podstawią taksówki).

    3) obrona przeciwlotnicza .
    Jak Pan to rozumie ? czy OPL ma "wyłączność nieba" -
    Jak współgrać z efami (te będą przeszkadzać w aktywnej obronie - zapewnić "swój-obcy" i ręka zadrży przy utrzymaniu korytarzy,
    Efy będą koniem trojańskim.

    Obrona ma być totalna i terytorialna (znaczy- sektory odpowiedzialne za czyste niebo) . Nie można ograniczyć się do 2-3 rzutów .
    "Patronów" musi starczyć na 20-30 ataków ( przyjmując błyskawiczność w działaniu- pierwszy atak będzie trwał 30 minut a rdugi wskoczy na ogonie pierwszego -)
    Mając środki defensywne na 20-30 ataków ( to będzie to zapewne wiadome sztabom agresora ) będą musie zaplanować odpowiednie środki.
    - Polska doktryna obronna .
    Musi być jawna i mieć realne zabezpieczenie w sprzęt -
    Niech to będzie "Poprad w każdej gminie" - i zestawy w każdej remizie OSP ( dlaczego władza nie ufa Obywatelom?)
    Będziemy strzelać tym na sylwestra?

    -Ciut dalsza obrona - postawić na "aparaty bezzałogowe" pełniące różne role (w tym i kierowanie "Popradem" lub czymś o wymiar większym)

    - działka ostatniej szansy dobre i sprawdzone rozwiązanie. dla wybranych ważnych instalacji w tym i do osłony (kraba- lub coś lżejszego po rezygnacji z badziewnego podwozia)
    - Astry . ok mogą być , ale stać nas na swoje "goździki"

    Wszystkie te bronie i systemy muszą być w sporej liczbie i nastawione na mały udział obsługi ( patrzmy ile potrzeba luda do wyrzutni(baterii) patriot?).
    -Niech tych "popradów " będzie 1000 i do tego jeszcze mniejsze jednostki następny 1000 ( przy zniszczeniu sił w ataku na poziomie 30 % mamy w ciągu 30 minut wstawione kolejne ostre zęby )
    -Astrów-goździków - drugi 1000
    -Aparatów bezzałogowych 1000
    Robi to 15 tysięcy woja - na czas pokoju starczy 2-3 tysiące "inspektorów".
    Klucze do magazynów mają być u burmistrza, wójta lub nawet u prezesa OSP. (tu jest opracowany system alarmowy i nawet jeśli chłopcy będą po wczorajszym dadzą rade).


    4) na lądzie
    - armaty j/w mobilne "rury z zamkiem" w niskiej cenie na zunifikowanym podwoziu lub nawet "przyczepie-naczepie"
    (jeden ciągnik dla wielu zastosowań).
    Pancerzem tych armat ma być j/w osłona innych(lżejszych) broni i jednostek anty-dywersyjnych.
    -czołgi skończyć marzenia żelaznych klinów , pancernej pięści
    Zakładając czyste niebo (tu priorytet - który Napoleon wyśle swoje kolumny bez dominacji w powietrzu?) czołg staje się chirurgicznym narzędziem. Może rozstrzygać - nie musi (wszystko w koncepcji i postawienia na rozwiązania mając na uwadzę dostępne środki finansowe).

    Kupowanie niemieckich czy innych wynalazków - błąd.
    Dobre toto na ćwiczeniach - w czas zaostrzenia sytuacji może zabraknąć elementu o o wadze 1 g do masy 50 T. ( przykłady- Argentyna przejechała się na broniach kupowanych u sojuszników GB)

    Lądowe śmigłowce - to jak orkiestry dęte (ni to lotnictwo ni to broń).
    70 sztuk (proponowanych) będzie służyło za salonki dla trepów i inne ważne zadania logistyczne ( bez uzbrojenia - kolejna droga puszka na niebie).

    5) Bałtyk
    Może jeszcze Śniardwy i jakieś torpedowe na Wiśle i Bugu.
    Niech Marynarka wrzuci na luz -
    Podwodne w formie aparatów bezzałogowych (sterowanych z "akademika") - mając system dozoru kto wyśle fregatę wartości stek mil rubli czy innych dularów na przeciw "aparatu" za 200-300 t + koszt uzbrojenia łącznie nie więcej niż 0.5 miliona (stać nas chyba na 100 szt za 50 mil.)
    Do pilnowania strefy(czas pokoju) wysłać szybkie motorówki - nożna to kupić np. od Iranu:)))))

    6. Podzielam pogląd - unifikacja.

    7. co taka siekierka zdziała ? i czy trzeba toto kupować ?
    W polskich biurkach i nawet w skalach realnych istnieją projekty i modele "aparatów" (teraz to się nazywa somolot rodzinny) -
    8. tak.
    Szkolenie nie udawanie -realne strzelanie i realistyczne ćwiczenia.
    Szkolenie i idące za tym budowanie postaw Obywatela - nie może być tak by,żołnierz czy inny ochotnik żebrał o pracę -

    o do siebie :
    Trzeba wyciągnąć wnioski z udziału w misjach i wojnach ostatnich lat-

    -Od Budapesztu - zgraja obszarpanych Obywateli z butelkami i ze "zdobycznymi" giwerami wymiotła ruskie dywizje celem przegrupowania.

    -Falklandy. Nie można walczyć bronią kupowaną od sojusznika napadanego Państwa ( problem z rakietami i innym badziewiem francuskim i amerykańskim).
    - Grozny szturm . Garstka zdeterminowanych obrońców rozwaliła w puch ruskie dywizje (choć miały parasol powietrzny i silny ogień armat).
    - Irak (negatywny przykład) struktury skostniałej armii , z dobrym pancerzem i marnym sztabem .
    -Afganistan. Garstka pastuchów małym kosztem uziemiła kilka miliardów środków złożonych w bazach .
    Stosunek nakładów finansowych 1-1000? Lubo lepszy wynik :)))))

    -Gruzja. Przykład wkręcenia Gruzinów w zapewnienia nato i zgoda na "ruskie odgrzewane" .
    Gdyby Gruzja miała "sprzęt lekki" nie jakiś 200-300 badziewnych czołgów ( patrz sukces naszych rakiet).
    - wszystkie "Toyota war" - jak tanio powstrzymano Libijczyków w latach 70 czy z jaką łatwością Toyota przejmuje kontrolę nad obszarem.

    Pytanie zasadnicze :
    Armia generałów ?
    Armia Polska,
    Armia Obywateli.
  • @lju 21:35:56 - BROŃ JĄDROWA JEDYNYM GWARANTEM ISTNIENIA POLSKI !!!
    .
    lju:
    "...Na USA bym zbytnio nie liczył, ich przyjaźń to kłamstwo. Być może już,
    podobnie jak w Jałcie zostaliśmy sprzedani, na przykład za Iran czy Syrię.
    USA jest do tego zdolne, zawsze było. Polska może liczyć tylko na siebie."
    =====================================================

    Cytat: "Na USA bym zbytnio nie liczył, ich przyjaźń to kłamstwo"

    W polityce nigdy nie było, nie ma i nie będzie przyjaźni !!!

    I w takich szkodliwych kategorich Polacy powinni przestać myśleć !!!

    USA należy traktować nie jako przyjaciela a jako ewentualnego partnera

    lub sojusznika, który może nam się przydać !!! To, że polityka obecnej

    obamowej administracji jest dla Polski wysoce szkodliwa, wręcz katastrofalna

    i przyczyniła się do Zamachu Smoleńskiego - nie oznacza, że

    następcy kryptokomunisty Obamy nie mogą wszystkiego odwrócić o

    180 stopni i realnie spojrzeć na imperialne ciągotki ludobójczej, dziadowskiej

    rosji.

    W przeszłości było podobnie !!! - Wilson przczynił się do powstania

    suwerennej II Rzeczypospolitej a opętany przez sowieckich agentów i

    schorowany Roosevelt zdradził Polskę wspólnie z Churhillem. Natomiast

    polityka Reagana i Clintona a nawet obydwu Buschów była dla Polski

    korzystna. USA należy więc traktować jako coś co można wykorzystać

    ale nie coś co Polsce zagrawantuje niepodległosc !!!


    Oczywistym jest, że Polska powinna być w stanie sama się obronić !!!!

    (tak jak Izrael !!!).

    Ale do tego konieczne są dwa warunki:

    - Polską muszą rządzić POLACY a nie agentura wrogiej ościennej zagranicy

    - Polska musi posiadać (podobnie jak Izrael) SKUTECZNIE

    ODSTRASZAJĄCĄ JEJ WROGÓW BROŃ JĄDROWĄ !!!

    Żadnymi konwecjonalnymi zbrojeniami Polacy nie są w stanie zapewnić

    sobie skutecznej obrony !!!! Polsce potrzebne jest JĄDROWE

    ODSTRASZANIE !!!

    I wpuszczanie Polaków w maliny tak jak to robią ruscy agenci typu Kajdasov

    swoimi bzdetnymi koncepcjami w rodzaju: "Armia MUSI BYĆ ZATEM

    LICZNA, ba MASOWA, powszechna, narodowa, obywatelska. To

    dogmat nr 1!!! " - ma na celu osłabienie Polski poprzez nonsensowne

    konwencjonalne super-drogie zbrojenia !!!

    Trzy rakiety średniego zasięgu z głowicami jądrowymi wycelowanymi

    w moskwę (odpowiedź na rosyjskie atomowe groźby i wycelowanie

    Iskanderów w Polskę) byłyby dla Polskiej Obronności 100 razy bardziej

    przydatne niż cała obecna Polska Armia i do tego 100 razy tańsze !!!

    I na tym polega "Minimal Deterrence Strategy" i "Second-Strike Capability",

    które to strategie pozwalają małemu Izraelowi trzymać na dystans cały

    wrogi mu świat muzułmański !!!
  • @Harcerz 00:12:30
    "Nic nie wzbudza takiego strachu w potencjalnym przeciwniku jak rakiety. Najlepiej z ładunkami biologicznymi lub chemicznymi." Następny, któremu marzy się broń ABC. Chciałbym zauważyć, że Rosjanie mają od cholery tego rodzaju broni i na pewno nie chciałbyś by poszli na wymianę ciosów. Posiadanie broni atomowej nie gwarantuje Nam bezpieczeństwa przed Rosją, bo ta ma tysiące głowic i bomb w swoim arsenale, więc także nie można iść na wymianę ciosów. Broń atomowa chroniła by nas przed Niemcami, tylko, że oni są w stanie szybko ją wyprodukować (znacznie szybciej od nas), do tego dochodzi jeszcze kwestia Amerykanów.

    Cała nasza armia wymaga głębokiej modernizacji, rządowy plan modernizacji jest generalnie ok, tylko brakuje tam samolotów- może boją się podjąć decyzję o zakupie następnej partii F-16??

    @Harcerz
    Okręty podwodne są przydatne, oczywiście uzbrojone w Tomahawki, bo umożliwiają projekcję siły.
  • Zemsta na wojsku.
    Oświadczam, że na Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie mieliśmy 2-letni obowiązkowy kurs ''wojska''. Ja robiłam go 4 lata, bo nie umiałam się zdyscyplinować, by nie spóźniać się na godzinę 7 .15 rano (mieliśmy przeładowany program studiów (52 godz. tygodniowo) plus olbrzymia ilość projektów do zrobienia w domu. Ponadto Pan Kuźma (nazywaliśmy go Kuźwa, pułkownik chyba) kierownik studium i jego koledzy, np. płk. Posim (z echolalią) byli wyjątkowymi burakami, źle mówiącymi po polsku i chamskimi, opowiadającymi durne dowcipy o Kościele i świńskie o kobietach, a ich doktryna wojenna była idiotyczna. Żądali od nas karności jak w przedszkolu. Nie posiadali żadnego morale. Zwracałam im na to uwagę, za co byłam szykanowana, bo mnie nienawidzili. Na wojsku przeważnie spałam, bo było nudno lub straszno.

    Artyści nie nadają się do wojska, mogą inaczej służyć ojczyźnie. Nikt z tych buraków tego nie zauważył.

    Dlatego oświadczam, że polska obronność może się rozwijać, ale nie pod tymi ludźmi i pokoleniem które wychowali.
    Oni nadają się do zastrzelenia, albo ciężkich robót w kamieniołomie, na jakie zsyłali polską inteligencję.

    Za ogólny pacyfizm odpowiedzialne jest czerwone wojsko i Armia ''Ludowa''. W istocie to armia meneli, idiotów i przestępców, jak ich rodzice i dziadkowie.
  • @mrx 03:31:05
    Na dziś potrzebna jest LICZNA armia. Kiedy będziemy zabezpieczeni przed atakiem konwencjonalnym można myśleć o broniach ABC i należy w tym kierunku działać równolegle z rozbudową wojsk konwencjonalnych. możliwość odwetu powstrzymuje każdego agresora.W naszej sytuacji wyprodukowanie ładunku nuklearnego zajmie nam co najmniej 20-30 lat ze względu na brak technologii, której nikt nam nie sprezentuje a tym bardziej najbliżsi wrogowie będą robić obstrukcję międzynarodową. Do tego trzeba by zerwać trochę durnych umów międzynarodowych z TL na czele. Nic z tych planów się nie powiedzie dopóki (UWAGA! antysemityzm!) Polską nie rządzą Polacy.
  • POTENCJALNY ODWET "A" NAJLEPSZĄ OBRONĄ !!!
    .
    mrx:
    ".....Chciałbym zauważyć, że Rosjanie mają od cholery tego rodzaju broni i
    na pewno nie chciałbyś by poszli na wymianę ciosów. Posiadanie broni
    atomowej nie gwarantuje Nam bezpieczeństwa przed Rosją, bo ta ma tysiące
    głowic i bomb w swoim arsenale, więc także nie można iść na wymianę
    ciosów. ....."

    korwinista:
    "...Na dziś potrzebna jest LICZNA armia. Kiedy będziemy zabezpieczeni
    przed atakiem konwencjonalnym można myśleć o broniach ABC i należy
    w tym kierunku działać równolegle z rozbudową wojsk konwencjonalnych.
    możliwość odwetu powstrzymuje każdego agresora...."
    ============================================

    A onucostwo i lemingostwo dalej swoje :))))

    Swoimi móżdżkami, nie są wstanie (albo nie chcą) POjąć :)) na czym

    POlega strategia odstraszania jądrowego !!!! - więc trzeba jeszcze raz

    tłumaczyć :))

    Jeżeli nawet Szeremietiew widzi aktualnie niebezpieczeństwo zaatakowania

    Polski przez agresywną rosję taktyczną bronią atomową, która zniszczyłaby

    np. tylko Warszawę i to praktycznie bez żadnych zagrożeń odwetem ze strony

    Zachodu (NATO i USA) a nawet bez większych konsekwencji politycznych

    dla samej rosji - to logicznym jest konieczność stworzenia takie zagrożenia

    przez samą Polskę !!!

    Nawet jeżeli dziadowska, ludobójcza rosja posiadałaby 1000-krotną

    przewagę w ilości rakiet atomowych, nawet jeżeli skuteczność takiego

    odwetu byłaby np. tylko 90 procentowa - to sam fakt możliwości

    skasowania moskwy razem z kremlem w przypadku jądrowego

    zaatakowania Warszawy zmusiłby do myślenia czującą się bezkarnie

    kremlowską bandę skrytobójców i szantażystów !!!

    Bo nic by im nie pomogła wymiana ciosów !!! - bez moskwy i st.

    petersburga spadliby natychmiast do rangi kraju 3-ciego świata

    stając się łupem Chin !!!:))

    Zresztą zmasowany atak jądrowy na Polskę byłby także końcem rosji -

    ponieważ automatycznie uruchomiłby amerykański parasal atomowy

    stacjonujący w niemczech !!! Taki zmasowany atak jest więc mało

    prawdopodobny choć do końca nie wykluczony - bo nie wiadomo jacy

    wariaci zasiadają w ruskim sztabie :)))

    Natomiast Polska mając odstraszającą (odwetową ) broń jądrową mogłaby

    się spokojnie skoncentrować na konwecjonalnej obronie strategicznych

    krajowych objektów i ośrodków zarządzania w Warszawie, które są obecnie

    mocno zagrożone rosyjskim dywersyjnym, głębokim desantem ale to już

    jest inny temat.
  • @mrx 03:31:05
    o czym bajasz?
    My nie mamy podstawowych rzeczy .
    Patrz jak to zrobił mały Naród

    Prawdziwe terenówki -
    Pomyśl co toto może nosić w terenie -
    http://www.youtube.com/watch?v=_vWwrpnMhXU
  • @Zbigniew-Grzymski 11:48:24
    "Zresztą zmasowany atak jądrowy na Polskę byłby także końcem rosji -

    ponieważ automatycznie uruchomiłby amerykański parasal atomowy

    stacjonujący w niemczech !!!"
    ==================

    Bajanie, wcale tak nie będzie. Podziwiam wiarę w NATO, USA, acz na jakiej podstawie takie przekonanie? Historia przeczy temu, dla USA wojna z Rosją jest ostatnią kwestią jakiej chcą. Zachód ma syndrom panicznego lęku przed Rosją i przekonanie iż ich interesy sięgają tylko Polski, najwyżej Niemiec za którymi też przecież nie będzie nikt płakał.

    Machną na nas ręką i tyle, poza tym jaka to pociecha byłaby w wyparowaniu Królewca i dalszym doprawieniu nas skażeniem, może falami tsunami z Bałtyku na dodatek? To nas nie przywróci do życia z popiołów radioaktywnych... USA zamierza bronić tylko Wielkiej Brytanii jeżeli już, a może nawet i ich by poświęcili, gdyby to miało USA uratować choć w części. Broń atomowa w naszym posiadaniu mogłaby stabilizować jedynie nieco Niemcy, ale na pewno nie Rosję. Teoretyzowanie bez sensu.

    Poza tym skończmy ten wątek atomowy, bo to infantylne rozważania. Mnie się marzy przyzwoita armia konwencjonalna, dobrze uzbrojona piechota broniąca mądrze miast, a i to jest nawet utopią w naszym położeniu. MON z politykami, lodziarzami zmarnuje każde pieniądze, połowa budżetu idzie na koszty osobowe, na uzbrojenie, szkolenie, infrastrukturę zbyt mało. To zły model armii od podstaw, wojsko powinno być non profit, obywatelskie - żadnych pensji i emerytur, kosztownych dla podatników przywilejów. Oczywiście komponent zawodowy musi być, ale BARDZO MAŁY.
  • @Harcerz 11:48:55
    @Harcerz
    Tak się składa, że Tatra startuje w przetargu na ciężarówkę dla WP.

    @korwinista
    Saddam Hussein też miał liczną armię i na wiele mu to nie pozwoliło. Potrzebujemy przede wszystkim dobrze wyposażonej armii. Oczywiście liczby też mają znaczenie.

    @Zbigniew-Grzymski
    Co byś geniuszu strategii wojskowej zrobił, gdyby nas Rosja zaatakowała konwencjonalnie, a nie miałbyś czym jej się przeciwstawić, bo fundusze poszły na broń jądrową? Game over
  • @Zbigniew-Grzymski 19:49:14
    Tak panie Zbigniewie..nie pomożenam żadna armia, choćby najlepsza dopóki nie pozbędziemy się komuszego okupanta..
    Cytuję świetny tekst blogera TAD9 który w sposób bardzo celny opisuje naszą rzeczywistość:

    "nie wstydź się swojego komucha"

    Gdy tylko okazało się, że w kręgu „Gazety Polskiej” szykują książkę o potomstwie komunistycznych rodów, z miejsca zaczęło się piekło. Ci ludzie żyją na własny rachunek – zawołano z Czerskiej i okolic – jak można „obciążać dzieci winami rodziców?!” Otóż, można to robić zupełnie zwyczajnie i tak też się to robi. Jakkolwiek dla czytelników „GW” może to być rewelacją, to jednak faktem jest, że socjologowie (czy historycy) zajmują się badaniem nie tylko indywiduuów, ale też badaniem bytów zbiorowych zwanych – powiedzmy – grupami społecznymi. Ci dziwni badacze uważają bowiem, że człowiek zwykle nie dochodzi do wszystkiego w izolacji od innych li tylko siłą własnego umysłu i rąk, a przeciwnie – nasiąka wpływami środowisk w których się obraca, przy tym nie chodzi jedynie o wpływy emocjonalno-intelektualne, ale też o zaplecza innego rodzaju, ot chociażby o dziedziczenie osadzenia w strukturze społecznej, czy też o korzystanie z wypracowanej przez przodków sieci powiązań i znajomości. Rekonstrukcja tego rodzaju oddziaływań i związków nie jest możliwa, bez tego, co zwie się w III RP (z oburzeniem) „obarczaniem dzieci winami rodziców”, i tu pojawiają się liczne pytania. Bo dlaczego tak często mówi się u nas o obarczaniu „winami”, a nie „osiągnięciami”, i dlaczego wśród postkomunistycznych elit podchodzi się do takich spraw tak nerwowo? Toć gdzie indziej jest inaczej i jeśli czyjś dziadek czy ojciec, w uczciwy sposób zapewnił potomstwu dobre warunki startu, to ów ktoś raczej się takimi przodkami szczyci, niż się ich wstydzi i nie są mu straszne straszne żadne rodzinne lustracje. Ot, na przykład w jednej z angielskich telewizji dużą popularność miał (a może ciągle ma) program pt. „Who do you think you are”, jak raz polegający na grzebaniu w historiach rodzinnych uczestników. Grzebano tam pewnie tym, którzy sami chcieli, ale coś mi mówi, że nawet w takiej postaci „format” owego programu długo nie znajdzie w III RP nabywcy... Bo co z tego, że grzebią w nim ochotnikom, skoro taka operacja oswaja sam fakt grzebania i publiczność mogłaby jeszcze dojść do wniosku, że – po pierwsze – takie grzebanie jest ekscytujące, a – po drugie – to, skąd przychodzimy, ma jednak znaczenie?
    W Anglii podobne konstatacje, to banał, ale mieszkamy przecież w Polsce, a to zupełnie inna sprawa... Tak się bowiem składa, że (w przeciwieństwie do Anglików)żyjemy w czasach świeżoporewolucyjnych w związku z czym przeróżne trupy w szafach nie zdążyły się jeszcze nad Wisłą gruntownie rozłożyć. Bo powiedzmy, że w takiej Anglii (czy Ameryce) protoplasta jakiegoś znanego rodu dorobił się na handlu opium (jeśli nie czymś gorszym) czy też zaczynał karierę od mordów i gwałtów w szeregach tej czy innej armii. Fakt niesympatyczny, ale z reguły było to kilkaset, czy może ze 160 lat temu, czyli dawno, więc zrobiły się z tego antykwaryczne anegdoty. Bo tak się już na tym świecie plecie, że dziadkowie czy ojcowie zrywają paznokcie, wnukowie i córki zostają biznesmenami, dziennikarzami, reżyserami, czy też dekoratorkami wnętrz, słowem miewają zajęcia czyste, przyjemne, prestiżowe i last but not least dobrze płatne, zaś prawnukowie i praprawnuczki (nie mówiąc o praprawnukach i prapraprawnuczkach) mogą już dość luźno odnosić się do spatynowanych początków swych fortun. Ostatecznie każda elita jakoś tam powstała, i choć jej zaranie to zwykle mało budujący obrazek., to jednak, jako się rzekło, czas leczy rany... Tak to wygląda w krajach szczęśliwszych, a u nas? Otóż, nas od ostatniej rewolucji (czyli gwałtownej wymiany elit) dzielą ledwie dekady, co rzecz jasna zmienia postać rzeczy: nie jesteśmy na etapie prawnuków i praprawnuczek, lecz na etapie córek i wnuków. Tu uwaga – pisząc o rewolucji nie mam, broń Boże, na myśli tzw. „obalenia komunizmu”, a przeciwnie – mam na myśli okres w którym komunizm w Polsce instalowano, bo to był czas, gdy w miejsce starych rodziły się nowe hierarchie i wtedy też trwała pierwotna akumulacja wciąż procentujących kapitałów społecznych... Oczywiście sławetna „transformacja ustrojowa też ma swoje znaczenie – ostatecznie to w jej trakcie kapitały społeczne zestalano w postaci kapitałów w klasycznym tego słowa znaczeniu, niemniej jeśli mamy szukać momentów założycielskich, to musimy kopać w okolicach roku 1939 (i kilkunastu następnych lat), choć można sensownie twierdzić, że wypada się cofnąć głębiej, to jest aż do roku 1914 – przynajmniej, jeśli przyjmiemy perspektywę nie wąsko-polską, ale szerszą, to jest wschodnioeuropejską. Bo ostatecznie druga wojna światowa była dogrywką pierwszej i to w efekcie „Wielkiej Wojny” (1914-1918) zaistniały reżimy, które, jak podaje Timothy Synder w dziele „Skrwawione ziemie” pomiędzy rokiem 1933 a 1945 wyprawiły na tamten świat 14 milionów mieszkańców Europy Środkowej i Wschodniej, zmieniając nie do poznania tereny ich zamieszkania i to zmieniając je zarówno w wymiarze politycznym, jak i kulturowym. Było więc tak, że przez lat kilkanaście na tym kawałku Ziemi kręcił się krwawy młyn, aż wreszcie na placu boju pozostali zwycięzcy, to jest partie komunistyczne, które wzięły w posiadanie nieszczęsne krainy regionu...
    To, co dotąd nawypisywałem na pewnym poziomie nie jest kontrowersyjne nawet dla postkomunistycznego salonu (no, może poza końcówką ostatniego zdania....). Ostatecznie od ładnych paru lat furorę w III RP robią książki niejakiego Grossa, pisującego o tym, jak to Polacy utuczyli się na żydowskich i niemieckich majątkach, a już zupełnie niedawno powszechnie obcmokano film „Róża” Wojciecha Smarzowskiego, mówiący ponoć o tym, że „nasza rzeczywistość jest ufundowana na przemocy”. Cóż, nasza rzeczywistość faktycznie jest ufundowana na przemocy, ale hierarchia beneficjentów tej przemocy wygląda inaczej, niż powiada Gross (bo co dokładnie chciał nam powiedzieć Smarzowski – tego nie wiem). Otóż, w Polsce na samym szczycie tej hierarchii nie znaleźli się „aryjscy” biedacy przejmujący mienie żydowskich biedaków, tylko to, co można by orwellowsko nazwać „partią wewnętrzną” partii komunistycznej, to jest - „grupa trzymająca władzę” w PPR/PZPR. Nie bez znaczenia jest przy tym ta okoliczność, że owa „partia wewnętrzna”, w decydujących, pierwszopowojennych latach, w sporym procencie składała się z niedobitków KPP i KZMP, ale do konsekwencji objęcia władzy w Polsce przez przedstawicieli tak osobliwej subkultury jeszcze wrócimy, a póki co uświadomcie sobie skalę ich sukcesu - o ile w II RP partia komunistyczna (z przybudówkami) była umocowaną zewnętrznie polityczną sektą, której członkowie nie mieli dobrych widoków na kariery, o tyle po wojnie komuniści wzlecieli na sam szczyt i wzięli (prawie) wszystko, co było do wzięcia. Dodajmy, że ten awans miał też wymiar jak najbardziej materialny, i kto wie, czy grzebanie w hipotekach, nie wywołało by dziś ryku głośniejszego od tego, jaki rozlega się przy grzebaniu w metrykach, zwłaszcza, że rzeczony Gross wyprodukował był swoistą narrację do mówienia o takich sprawach w sposób moralistyczno-emocjonalny. A skoro już na to zeszło pozwolę sobie na dygresję. Otóż, żona Jana Grossa, pani Grudzińska-Gross, współautorka „Złotych żniw” jest córką komunistycznego prominenta – jakiegoś ministra, czy wiceministra. Jadwiga Staniszkis, która odwiedzała Grudzińskich wspomina, że mieli oni wspaniałe mieszkanie, a ja chętnie poznałbym historię tego mieszkania, bo coś mi mówi, że PRZED wojną mogło ono należeć do kogoś zupełnie innego, i ów ktoś ani go później Grudzińskim nie sprzedał, ani też – dobrowolnie – nie podarował. Nie wiem jak to było z tym konkretnym mieszkaniem, ale na podstawie lektury wspomnień samych komunistów, lub też wspomnień ich potomstwa mogę stwierdzić, że mieszkania, które chapnęli opisują często jako „poniemieckie”, choć były one „poniemieckie” na tej samej zasadzie, na jakiej „poniemiecki” był Wawel w którego komnatach na parę lat zainstalował się Hans Frank. Takie „poniemieckie” mieszkania można znaleźć w np. dwutomowej opowieści Stefana Mellera, w wywiadzie-rzece z Danielem Passentem, czy w „Domu na Rozdrożu” - książce Ewy Bieńkowskiej, która, to książka zdaniem Adama Michnika jest … „piękną sagą rodzinną, ale też imponującą, świetnie pomyślaną i napisaną opowieścią o Rodzicach, ludziach, którzy przeżyli epokę PRL-u, będąc osobowościami lewicy o nieskazitelnej uczciwości i aktywnym zaangażowaniu w swój czas” (tyle Michnik, a kto ciekawy, ten może poznać historię „Domu na Rozdrożu” z artykułu „Dobry adres” Agnieszki Rybak drukowanym w „Rzeczypospolitej” w 2008 roku). Są to interesujące sprawy, niestety – informacje o komunistycznych „złotych żniwach” są rozproszone i chyba nie istnieje większe opracowanie na ten temat, co – swoją drogą - świadczy na rzecz teorii o stalinowskich korzeniach współczesności (ostatecznie książki, których nie napisano, są czasem równie wymowne, co te napisane). Kiedyś trzeba będzie wrócić do tematu komunistycznych „złotych żniw”, ale teraz zajmijmy się innymi konsekwencjami podbicia Polski przez komunistów. Musimy trochę poteoretyzować, ale przecież wszyscy to lubią, więc – jazda...
    Otóż, kultura polska, jak i większość innych kultur jest nie tyle monolitem, co raczej konglomeratem subkultur. Elementy tego konglomeratu wchodzą ze sobą w przeróżne interakcje, przy czym nie zawsze są to relacje przyjazne. Mówiąc językiem przyrodników – gra idzie o adaptację środowiska: każda subkultura (czy ściślej – jej elita) chce ustawić resztę pod swoje preferencje, a punkty starcia między najsilniejszymi subkulturami wyznaczają linie frontów największych wojen kulturowych. Takie wojny toczą się jak świat długi i szeroki, ale sytuacja w Polsce jest szczególna, a to z racji naszej pokręconej historii, o której wspomnieliśmy wyżej. Otóż, kilkadziesiąt lat temu konglomerat zwany polską kulturą gwałtownie przebudowano wprowadzając do jego centrum element z peryferii, przy czym subkultura, która z mocy Stalina dostała w Polsce władzę, była nastawiona dziko antagonistycznie do tego, co da się określić mianem głównego nurtu (czy, jak kto woli – do najsilniejszych dotąd subkultur). W Polsce ten główny nurt był przecież raczej katolicki, niż ateistyczny, raczej narodowy, niż internacjonalistyczny, raczej „zachowawczy”, niż „postępowy”, słowem – było to przeciwieństwo subkultury komunistycznej. Próba adaptacji środowiska pod preferencje tej właśnie subkultury oznaczała zatem totalną wojnę kulturową i taką wojnę wywołano, a jej najostrzejszą fazę zwiemy dziś „stalinizmem”. Stalinizm się co prawda skończył, ale jego liczne skutki pozostały, a jeden z tych skutków był taki, że infrastruktura służąca do podtrzymywania, reprodukcji i produkcji kultury (edukacja, media, dystrybutory prestiżu) została obsadzona przez przedstawicieli mniejszości wrogiej wobec kulturowych preferencji większości. A ponieważ była to, jak dotąd ostatnia rewolucja, więc struktury te ewoluują do dziś bez utraty ciągłości kooptując świeżą krew z grona osobników bliskich „genetycznie”, a ich zasobem są rody komunistycznej „arystokracji”. Czy chcę powiedzieć, że w tych rodach dziedziczy się jakieś kody kulturowe? To właśnie chcę powiedzieć i nie wydaje mi się, by była to teoria szczególnie szokująca. Czyż i w postkomunistycznej prasie nie uprawia się takiej „genetyki”? Otóż, uprawia się. Bo niby grzebanie w genealogiach jest w III RP wyklęte, ale czasem zdarzają się wyjątki. Ot, na przykład w zeszłym roku mieliśmy dyskusję o chłopskich korzeniach polskości. Rozprawiano na ten temat i w „Znaku” i w „Krytyce Politycznej”, a niezawodna „Gazeta Wyborcza”, wypuściła przy tej okazji cały cykl artykułów pod szyldem „Nie wstydź się swojego chłopa”. Nie będę tego wszystkiego tutaj streszczał, krótko mówiąc szło o to, że mentalność Polaków po dziś dzień kształtowana jest przez smutne doświadczenie poddaństwa i pańszczyzny. No cóż, poddaństwo i pańszczyznę w różnych zaborach znoszono w różnych latach, ale ostatecznie skończyło się to gdzieś tak ze 150 lat temu. Jakkolwiek by nie liczyć 150 lat to więcej niż 60, i trudno mi uwierzyć, że korzenie chłopskie przez wiek z okładem działają niczym jakiś retrospektywny determinizm klasowy, za to promieniowanie otoczenia komunistycznego nie daje się uchwycić już po paru dziesięcioleciach. Czy to możliwe, że szary Polak dziedziczy po swoim prapradziadku-chłopie pańszczyźniamym całą masę obciążających matryc mentalnych, a córka milicjanta, czy syn PRL-owskiego trepa nie dostaje po rodzicach niczego? I dlaczego córki SB-ków, synowie trepów i wnukowie funków KPP mogą w gazetach i telewizjach robić szaremu Polakowi różne psychoanalizy, a sami chcą mieć od takich operacji imunitet? Doprawdy proszę państwa! Nie wstydźcie się swojego komucha...
  • @antysowiet 16:39:00
    .
    antysowiet:
    "Tak panie Zbigniewie..nie pomożenam żadna armia, choćby najlepsza
    dopóki nie pozbędziemy się komuszego okupanta..
    Cytuję świetny tekst blogera TAD9 który w sposób bardzo celny opisuje
    naszą rzeczywistość:..............."
    =============================================

    I tak właśnie sprawy się mają z naszą okupowaną, okradaną, zdradzaną

    i w ogromnej mierze zdemoralizowaną i zdegenerowaną Ojczyzną :((( ....


    Pozdrawiam
  • @mrx 15:42:42 tak się składa -
    http://www.magnum-x.pl/czasopismasec/ntw/279

    -Głównymi, istotnymi z punktu widzenia armii, wyznacznikami T815-7 4x4 są wysoka, ponadprzeciętna dzielność terenowa - mobilność taktyczna, wysoka mobilność strategiczna,"

    http://ksmakow.pl/pl/1/16/41/
    Porównaj Tatra vs Mercedes
    http://www.youtube.com/watch?v=vtGI1jGpk0w&feature=player_embedded
  • @WD90
    "6. Piechota. 100 tys. żołnierzy+ kadra oficerska+ zaplecze techniczne, logistyczne i inni pracownicy, także cywilni pracujący dla wojska. Priorytetem powinna być mobilność i nowoczesne uzbrojenie. Lepiej mieć mniej liczną armię, a dobrze uzbrojoną, niż odwrotnie.
    =========================

    Jeszcze raz.
    Po pierwsze jednak LICZNA piechota, bo to nasz jedyny atut realny może być, bo już nie jest... z winy nierządów III RP, w tym szczególnie PO. Po drugie dobrze uzbrojona, koncepcja ciężkiej piechoty. Pytanie jak uzbrojona, jej zadaniem nie jest już zwalczanie tylko wrogiej piechoty, ale walka z nowoczesną armią, wszelkimi zabawkami agresora. Zatem karabin na te absurdalne śruty 5.56mm powinien być wymieniony na coś stosowniejszego co przebije blachę i wystrzeli ciężki granat nasadkowy na 500 metrów. Taki granat termobaryczny ma siłę tradycyjnego pocisku haubicy.

    Dawniej piechota targała ciężkie CKM rozłożone na plecach kilku żołnierzy. Obecne km, wkm są lżejsze, ale pojawiły się też inne zabawki jak granatniki automatyczne 30-40mm, rakietowe miotacze płomieni i wiele innych. Możliwe jest stworzenie lekkich wersji działek 20-30mm na trójnogu. Z takiej broni lekkie pojazdy opancerzone można zamieniać w durszlaki, a takiej koncepcji piechoty w ogóle nie ma w NATO!

    W Mali zestrzelono z karabinków śmigłowce, a gdyby rebelianci mieli porządne wkm-y z podstawą do strzelania do celów powietrznych i gdyby byli w tym dobrzy? Nawet do odrzutowców można z tego strzelać na 2 km, a co dopiero do śmigłowców. Z kosiarki 12.7mm, czy 14.5mm z pociskami przeciwpancernymi można rozwalić KAŻDY bojowy śmigłowiec świata, nie ma bata żeby jakiś przetrwał solidny ostrzał, w końcu w coś trafi co spowoduje poważne uszkodzenie.

    Chcemy armii z prawdziwego zdarzenia, to zacznijmy od piechoty. Nasza zbrojeniówka da radę nas uzbroić, trochę licencji można dokupić, coś wymyślić nowego. Na to nas STAĆ pod każdym względem. Piechota bezbronna w szczerym polu (chyba że w tunelach pod ziemią, to świetny pomysł i sprawdzony) w miastach, w terenie gęsto zabudowanym... jest nie do pokonania o ile ma się gdzie schować podczas ostrzału, nalotów, czy przeważających sił agresora. Po czym wychodzą na ich tyły...

    Do takiej piechoty cała gama broni rozkładanej na trójnogach, ciągniona artyleria także 155mm, różnego rodzaju katiusze itd Z czasem systemy automatyczne, strażnicy sterowani komputerem, czy operatorem z bunkra, punkty obserwacyjnego. Drony. Zawsze ceniłem fortyfikacje, czymże jest solidny bunkier w mieście, to taki nieruchomy czołg o (obecnie są takie możliwości) lepszym pancerzu od najnowocześniejszych pojazdów.

    Forty artyleryjskie i nawet pociągi baterie to jest to w obronie wielkich miast zwłaszcza, ale pod warunkiem że mają schronienie w tunelach pod ziemią, na czas ostrzału wyjazd spod ziemi, po czym znowu się chowają bezpieczne przed ciężkimi bombami nawet 10-tonowymi.

    Po co mobilność piechocie o charakterze stałej obsady fortecznej miast-twierdz? I jak to rozumieć? Rowery im starczą jak niegdyś Szwajcarom. Potrafili nawet działo bezodrzutowe rowerem wozić.
  • @Marek Kajdas 15:02:45 - ZAMASOWANY ATAK ROSJI NA EUROPĘ (POLSKĘ) TO JEJ SAMOZAGŁADA !!!:)))
    .
    Marek Kajdas:
    "..............
    Bajanie, wcale tak nie będzie. Podziwiam wiarę w NATO, USA, acz na jakiej
    podstawie takie przekonanie? Historia przeczy temu, dla USA wojna z Rosją
    jest ostatnią kwestią jakiej chcą. Zachód ma syndrom panicznego lęku przed
    Rosją i przekonanie iż ich interesy sięgają tylko Polski, najwyżej Niemiec za
    którymi też przecież nie będzie nikt płakał. ................
    ......................
    Poza tym skończmy ten wątek atomowy, bo to infantylne rozważania. Mnie
    się marzy przyzwoita armia konwencjonalna, dobrze uzbrojona piechota
    broniąca mądrze miast.."
    ==============================================

    Zamiast infantylnie straszyć Polaków rosyjskim zmasowanym atakiem

    atomowym trzeba się trochę podszkolić w technice jądrowej i uruchomić

    zdroworozsądkową logikę :)) Podczas gdy taktyczny atomowy atak na Polskę

    ze strony rosji jest b. prawdopodobny - to zmasowane użycie przez

    ruskich broni jądrowej w Europie jest mało prawdopodobne !!!

    Trzeba mieć minimum pojęcia co to jest zmasowany atak jądrowy i jakie

    są jego skutki aby straszyć nim Polaków !!!!

    Tego typu atak na Polskę byłby zagładą dla większej części Europy

    Zachodniej, a na pewno dla niemiec i dużej części francji

    i w.brytanii. I to nie na skutek bezpośredniego działania ale na skutek

    gigantycznego skażenia radioaktywnego !!! W tym momencie

    zostałyby uruchomione nieobliczalne mechanizmy obronne - Francja z

    W.Bryt. to mocarstwa atomowe i wbrew pozorom nie są barankami :))

    i w takiej dla nich sytuacji "końca świata" na pewno nie pozostałyby

    pasywne !!!! podobnie zresztą jak postawione do dypozycji NATO siły

    jądrowe USA w niemczech.

    Kremlowskie skrytobójcze, tchórzliwe i głupie sfołcze nie są jednak na

    tyle głupie aby ryzykować w ten sposób swoją d.... :))

    Kremlowskie trepy bez żadnych skrupułów poświęcą Białoruś, Ukrainę

    państwa bałtyckie, Kaukaz i całą Syberię ale gdyby chodziło o możliwe

    skasowania w odwecie ich Maskwy i leningradu :)) to dziesięć razy się

    zastanowią zanim wykonają głupi ruch :))) bo każdy głupi ma swój rozum :))


    PS
    Czy tego chce samozwańczy "klub atomowy" czy nie, broń jądrowa będzie

    się coraz bardziej rozpowszechniała na świecie !!! i w końcu ktoś jako

    pierwszy jej użyje !!! Najprawdopodobniej w skali taktycznej. Pękną wtedy

    wszelkie psychologiczne i moralne hamulce !!! i wtedy ludobójcza i

    agresywna rosja stanie się dla bezbronnej bo bezatomowej Polski

    gigantycznym, super-zagrożeniem !!!!

    Dlatego Polska jeżeli chce istnieć jak państwo suwerenne musi po

    Oczyszczeniu Wewnętrznym (warunek konieczny) szybko myśleć o

    odstraszającej broni jądrowej !!!!!
  • @lju 14:43:13
    .
    lju:
    "W obecnej sytuacji posiadanie broni masowego rażenia nie odegrało by
    żadnej roli w sytuacji kraju tak otwartego na działanie obcych wywiadów
    jak Polska. Skutecznie uniemożliwiono by użycie takiej bomby. Oczywiście
    jej posiadanie w innych warunkach wewnętrznych byłoby świetnym
    odstraszaniem psychologicznym dla ewentualnych agresorów. Pozdrawiam"
    =================================================

    Dlatego warunkiem absolutnie koniecznym do realizacji Polskiej Strategii

    Odstraszania Jądrowego jest odzyskanie przez Polaków władzy w Polsce !!!

    i oczyszczenie jej z rosyjskiej agentury !!!

    Pozdrawiam
  • @mrx 15:42:42 - Włącz Myślenie ZAKOMPLEKSIONY Geniuszu !!:)))
    .
    mrx:
    "......Co byś geniuszu strategii wojskowej zrobił, gdyby nas Rosja
    zaatakowała konwencjonalnie, a nie miałbyś czym jej się przeciwstawić,
    bo fundusze poszły na broń jądrową? Game over......"
    =========================================

    Włącz geniuszu myślenie i logikę :)))

    Posiadanie obronnej bronii jądrowej (minimum gwarantujące skuteczny,

    jednorazowy odwet w czułe miejsca !!!) - zmienia status polityczny

    danego państwa i to nie tylko w regionie !!! - Przykładem jest Izrael !!!

    Od kiedy świat moslemski wie, że Izrael posiada odwetową broń nuklearną

    nikt nie planuje ewentualnej wojny konwencjonalnej z Izraelem !!!:)))

    Podobnie będzie ze szpanerską, załganą i tchórzliwą rosją :)))

    Dziesięć razy zastanowi się zanim zacznie straszyć Polskę - kraj "atomowo-

    obronny" - wielkimi manewrami przy jej granicach !!!!

    Poza tym Polska zacznie być dostrzegana i poważana w Europie

    a także na świecie. Założę się, że usa same zapronują jej sojusz :)))

    tak jak Turcji, kiedy ta stała się regionalną potęgą militarną :))
  • autor
    Wszelka dyskusja o polskiej strategii obronnej jest bezsensowna do czasu odzyskania przez suwerena autentycznego wpływu na wybór elit.
    Trudno się z tym pogodzić ale obecnie władają krajem ludzie którzy (przynajmniej w większości) własne interesy( i sił na których są pasku) przekładają nad dobro kraju. Jeżeli premierem jest człowiek który publicznie powiedział "Polska to nienormalność" to o czym mówić?

    Kolejną sprawą jest (po za odzyskaniem władztwa) jest sprawa ustalenia zagrożeń (nie jego kierunków bo ten nie zmienił się od wieków) oraz celów zagrożenia bo jest ono zdecydowanie różne w zależności z której strony nadciąga.
    Czasy się zmieniły, dzisiaj nie walczy się o ziemie (przestrzeń życiową) a o dominacje ekonomiczną przede wszystkim.
    Ewentualny agresor kalkuluje i zawsze na końcu staje przed dylematem jak zapewnić sobie spokój na podbitym terytorium.
    O ile można sobie wyobrazić ograniczone uderzenie atomowe ze wschodu (np na Warszawę) to celem ZAWSZE będzie zniewolenie NARODU.
    Przykłady Iranu i Afganistanu pokazują jak trudno jest narzucić swoją władzę kiedy dostęp do broni jest powszechny.
    Koło się zamyka. Taki warunek może być spełniony tylko wtedy kiedy władza nie boi się własnego narodu. (przykładem Szwajcaria
    Polakom nigdy w historii nie brakowało ofiarności ZAWSZE brakowało dostępu do broni.
    Czas wyciągnąć wnioski.
  • @Kazek39 15:16:32
    A kto będzie te kary wymierzał? Prawdopodobnie milicja obywatelska (nie mylić z MO i ORMO) tyle że wiesz, to też będzie organizacja paramilitarna.
  • @Zbigniew-Grzymski 19:49:14
    Zasadniczo masz rację ale już za Gierka próbowaliśmy zbudować własną bombę A niestety dostaliśmy po łapkach od czerwonego brata. Myślisz że brat zza Wielkiej Wody inaczej zareaguje na próbę budowy broni A w Polsce? Ja mam dobrą pamięć i pamiętam katastrofę CASY w której zginęli wyżsi oficerowie, którzy sprzeciwiali się stworzenia z Polski tarczy usraela. Przypominam że najlepszy prezydent Polski, ten sam, który sam na sam spotykał się z dowództwem Mosadu, ten sam którego podpis widnieje pod dokumentem legalizującym działalność B'nai Birth w Polsce, ten sam, który wspierał mosadowskiego agenta saakszwiliego obiecał jankesom że ZAPŁACI ZA BUDOWĘ TARCZY W POLSCE i to za jego kadencji zginęli ludzie, którzy uważali że dobro Polski jest ważniejsze od chwilowych sojuszy. Nie licz na usrael chłopie, to nie są te czasy gdy obywatele byłego USA własnym sumptem tworzyli polskie lotnictwo. O.k do rzeczy. Mamy tego pecha że Polska zajmuje strategiczne terytorium w Europie a teren sprzyja szarży (no wiecie W KONIE). Flotę teoretycznie można sobie odpuścić, tak wiem że są tu giganci którzy proponują rozbudowę floty podwodnej a w zamyśle lotniskowce. Na Bałtyku??? Wystarczy zrobić lepszą procę i skobel do Szwecji doleci. Teoretycznie zagrożeni jesteśmy tylko i wyłącznie na lądzie bo: jeżeli zaatakuje nas Rosja to nie pchać barek desantowych na Gdańsk czy do Kaliningradu (za duże ryzyko że nasz dzielna flota w postaci logistycznego okrętu i zdezelowanego Puławskiego zatopi te barki i okret desantowe) tylko przez Białoruś a być może i Ukrainę przejdzie. Niemcy - wiadomo, kilka pontonowych mostów przez Odrę (a zresztą mamy układ z Shengen) i wchodzą jak w cipkę dziewicy (znaczy z minimalnym oporem). Podstawa to silne lotnictwo, wbrew pozorom f16 nie są złe ale przydało by się coś innego niekoniecznie wielozadaniowego (była w Polsce firma, która stworzyła projekt myśliwca przechwytującego ale dziwnym trafem padła, niedługo po upadku amerykańskie i izraelskie firmy stworzyły bardzo podobny samolot szkoleniowy bazujący na polskich rozwiązaniach (nie chodzi o Iryde)).
    Broń strzelecka - dopilnować należy by MSB wszedł do produkcji (tak wiem kajdas będzie nosem kręcił że to nie trafia w cel z 10.000 metrów i mały kaliber - gdyby kajdas strzelał z jakiejkolwiek broni to by wiedział że trafienie z 300 metrów jest mistrzostwem świata a mały kaliber jest właśnie po to aby trafiać w cel.. Kałach 7.62 mimo swojej skuteczności był niezbyt celną bronią, sowieci wyciągnęli z tego wnioski i stworzyli ak 74 na nabój 5.45 ale kto by na ruskich patrzył, to hołota, bęcki nam zawsze spuścili a moralne zwycięstwo po naszej stronie.)
    Broń pancerna, mamy Twarde, trochę Leopardów starszej generacji z koszmarnie drogą amunicją.
    Anders - ciekawy koncept ale wymaga dużego wsparcia piechoty, jak na nasze warunki należy wspierać ale powinno się reaktywować program Goryl. Duża lufa to deczko mało) . Pamiętajcie o jednym w '39 byliśmy 6 potęgą militarną na świecie. Przegraliśmy przez badziewną taktykę która była wypadkową polityki i zapatrzenia w sojusze.
    Pokrótce
    Lotnictwo przechwytujące
    drony (zbyt łatwe do przechwycenia co pokazał kilkakrotnie Iran z chińskim wsparciem)
    śmigłowce szturmowo-desantowe - a nawet wentlatoroloty
    broń ręczna - karabiny-nki, ręczna broń ppanc, plot
    opl - chyba jasne
    masowe rażenie - ideałem byłby oficjalny atom, resztę można tylko w ukryciu rozwijać
    dywersja informatyczna- :D czyli panie i panowie na H, S, F :D.

    Prawda jest taka że w kalsycznym konflikcie wklepy dostaniemy od każdego naszego sąsiada poza litwą. No może też poza niemcami bo tam poprawność polityczna poczyniła większe spustoszenie w umysłach niż u nas kult żyda na patykach.
  • @Marek Kajdas 21:37:06
    Odnośnie tej masowej armii to liczę na to że poprowadzisz szturm na linię broniona przez ckm? Chłopaczku, widać że o historii MOJEJ OJCZYZNY coś zasłyszałeś na talmudycznych lekcjach ale niewiele pozostało poza propagandą namawiającą polskich gojów do śmierci za pollin... W '39 dostaliśmy wklepy tylko i wyłącznie z powodów politycznych. Wystarczyło przesunąć obronę na lewą stronę Wisły i Niemcy dostali by baty (no, może byśmy ich nie pokonali ale musieli by się wycofać a wtedy sowieci nie weszli by w nasz odbyt). Obecnie sytuacja jest podobna, bo mimo że po nie lubię to są pierwszą opcją, która coś próbuje zrobić dla naszej obronności (MSB, Anders, Krab - to jest fajny przykład - zmienił się minister i krab jest qoool - zresztą też tak uważam). Sorki nie naszej. Usraelskiej ale... Chcą opierać się na naszej technologii. wypasionego samolotu nie zbudujemy bo wszystkie fabryki i instytuty badawcze albo sprzedaliśmy albo zlikwidowaliśmy by USRAELCOM ŻYŁO SIĘ LEPIEJ.
  • @Marek Kajdas 21:55:00
    sorki, tego nie doczytałem. wyjątkowo celny post jak na Ciebie. dla przypomnienia praktycznie przez cała kampanię wrzesniową armia poznań stała niewykorzystana, chłopaki tak się nudzili że weszli na kilkanaście kilometrów w głąb Rzeszy a potem się wycofali. dopiero jak wspaniałe narodowe rządy spierdoliły do Rumunii poproszono armię poznań o wsparcie. Typowo polska głupota.
  • a wtakim kierunku
    http://www.youtube.com/watch?v=s9eWbrc_ynw

    swoją drogą dziwne że portal domagający się płatności od bloggerów nie zadbał o darmowe wklejki z jewube :)
  • @Ultima Thule 14:40:24
    zakładam że będziesz jednym z nich. w końcu japończycy mieli zjebów latających na bombach, niecy też mieć ich mieli ale czasu nie starczyło, polacy ze względu na biedę też chcięli :) ale ochotników szczęśliwie zabrakło.
  • @keltamasheq 23:08:12
    .
    keltamasheq:
    "........dla przypomnienia praktycznie przez cała kampanię wrzesniową armia
    poznań stała niewykorzystana, chłopaki tak się nudzili że weszli na kilkanaście
    kilometrów w głąb Rzeszy a potem się wycofali. dopiero jak wspaniałe
    narodowe rządy spierdoliły do Rumunii poproszono armię poznań o
    wsparcie. Typowo polska głupota."
    ========================================

    Kompletnie idiotyczne i do tego wulgarne bzdury, których szkoda

    dalej komentować ...
  • @Czartoryski 08:01:07
    .
    Czartoryski
    ".... II ws zostala zaplanowana przez osrodki poza niemcami i tak jak
    wowczas, tak i teraz ma miejsce swiadome niszczenie polskich sil
    zbrojnych. zmiana ekipy "rzadzacej" nic nie da. - upasc musi caly
    globalny system."
    ===================================================

    Słusznie :))))) te wszystkie gigantyczne zbrodnie niemców-ludobójców

    zwłaszcza te na Polsce i Narodzie Polskim (nie zadośćuczynione Polakom

    aż do dzisiaj !!) to wina globalnego systemu sterowanego przez masonerię

    z księżyca. :))) a ich szwabski szaleniec-hycler został nasłany przez żydów,

    którzy też wymyślili obozy koncentracyjne :)))))
  • @
    Co komentarz to większe bzdury.Nie chce mi się nawet tego wszystkiego prostować.Do niektórych i tak nic nie dotrze.
  • @Czartoryski ???:))) Czy Może Iwan Gebelso-rysky ??:))))))
    .
    Czartoryski:
    "........jest faktem coraz powszechniej znanym, ze IIws zostala
    "przeprowadzona" w nastepstwie swiadomie urzadzonego kryzysu
    ekonomicznego, ktory nieprzypadkiem tez przyjal najostrzejsza forme
    w niemczech. - cala reszta to "drobne szczegoly", a wsrod nich smierc
    prawie 100mln ludzi na calym swiecie, o ktorych teraz sie zapomnialo........."
    =====================================================

    Ten POwyższy tekst to typowe bagatelizowanie i relatywizowanie

    odpowiedzialności niemców za gigantyczne zbrodnie ludobójstwa jakiego

    dokonali podczas IIWŚ, przede wszystkim na Narodzie Polskim

    bez zadośćuczynienia mu aż do dzisiaj !!! - Natomiast za wielkie

    pieniądze niemcy od czasów powojennych uprawiają (w zmowie z żydami)

    międzynarodową perfidną propagandę (także w Polsce !! - patrz powyższy

    tekst) odciążające niemców oraz obarczające za niemieckie gigantyczne

    zbrodnie najwiekszą ofiarę hitleryzmu - Polskę !!!


    PS
    Dobrze zaplanowany i konsekwentnie wspólnie przeprowadzany
    od dziesięcioleci przez niemców i żydów projekt pod nazwą "Polskie
    Obozy Koncentracyjne" przynosi wielkie, polityczne i materialne zyski
    perfidnym żydowskim oszczercom z firmy "holokaust", oraz byłym
    katom i ludobójcom niemcom.

    Plan szefa zachodnioniemieckiego wywiadu Reinharda Gehlena -
    przypisania budowy obozów koncentracyjnych Polakom - , który to
    plan zakceptował niemiecki kanclerz Adenauer, doskonale wpisywał się
    w tajny żydowsko-niemiecki układ z 1953 roku na mocy którego
    zrobiono gigantyczny geszeft na 300 miliardów ówczesnych dolarów
    ale nikt wtedy sie nie spodziewał tak wielkiego sukcesu.

    Hasło "Polskie obozy koncentracyjne" pracowicie ukazywało się w
    dziesiątkach zachodnich dzienników i periodyków wbijając do setek
    milionów głów podprogowy przekaz, że Polacy to naziści i, że to oni
    byli przyczyną żydowskiego holokaustu dla którego też rozpętali IIWŚ.
    O "polskich obozach koncentracyjnych" perfidnie łgały:

    Amerykańsko-żydowski "The New York Times", "New York Dayly
    News", "Los Angeles Times", izraelski "Haaretz", brytyjski "The
    Guardian", "The Australian", "ABC News" i "CBS News", włoskie
    komusze "Corriere della Sera", "La Stampa", "L'Unitá", "La Repubblica",
    "Il Sole 24 Ore"

    niemieckie brukowce "Der Spiegel", "Die Welt", "Der Tagesspiegel",
    "Stern", "Focus", "Westdeutsche Zeitung", "Junge Welt",
    "Thurgauer Zeitung", "Die Zeit", "Sueddeutsche Zeitung",
    niemiecka agencja prasowa "dpa", niemiecki oddział Reuters,
    internetowy portal radia "Saarlaendischer Rundfunk", portal
    niemieckiej telewizji NTV itd. itp.

    Najczęściej termin ten pojawił się (co jest zrotumiałe) w Niemczech
    oraz w mediach amerykańskich (żydzi), a także brytyjskich,
    hiszpańskich, w Austrii, w Kanadzie, we Włoszech, we Francji.
    Ale także w Słowacji, Serbii, Irlandii itd.

    Również w "Żydowskim Centrum Wiesenthala" i w dziesiątkach innych
    zachodnich dzienników i periodyków (będących w żydowskich i
    niemieckich rękach), prześcigających się w oczernianiu największej
    ofiary Niemiec i Rosji podczas II-WŚ - Narodu Polskiego !!!!

    Po tym praniu mózgów duża część zachodniej opinii publicznej
    wreszcie "zrozumiała", że to Polacy a nie Bogu ducha winni niemcy
    byli sprawcami zagłady europejskich żydów i wywołania II-WŚ.
    Niemcy zostali więc "sprawiedliwie" oczyszczeni z tych paskudnych
    pomówień i mają wreszcie moralne prawo zarządzać zjednoczonym,
    federacyjnym mocarstwem - Unią Europejską.

    Ci sami Niemcy, którzy pielęgnują swój post-hitlerowski Jugetamt
    i wyciszają zbrodnie własnych neofaszystów na cudzoziemcach,
    będą już wkrótce mieli moralny i prawny obowiązek interweniować
    i niszczyć faszystowskie ogniska jeżeli by się one pojawiły w

    niemieckiej Federacyjnej Unii Europejskiej a zwłaszcza
    w "faszystowskiej" Polsce, która na szczęście jest tylko
    "państwem sezonowym" sprawnie rozkładanym przez ekipę
    gauleitera herr Tuska.

    Niemiecka Unia Europejska będzie też wkrótce mogła nie dopuścić
    do władzy "faszystowskich" Kaczystów i jak będzie trzeba to
    skoordynowaną akcją zapobiegnie temu, tak jak to już raz zrobiła
    w 2000 roku w przypadku austriackiego faszysty Joerga Haidera ?

    DLACZEGO TAK SIE STAŁO I KTO JEST ODPOWIEDZIALANY
    ZA BRAK REAKCJI BRONIĄCYCH DOBREGO IMIENIA NARODU
    POLSKIEGO PRZED BYŁYMI NIEMIECKIMI LUDOBÓJCAMI
    I ŻYDOWSKIMI ZŁODZIEJAMI ?

    Za czasów PRL Moskwa była żywotnie zainteresowana opluwaniem
    Polaków i przczepianiem im antysemickiej łaty przez niemców i żydów,
    bo to usprawiedliwiało jej ukupację Polski.

    Za czasów obecnej III-RP będącej konntynuacją PRL i stworzonej przez
    tych samych żydo-komunistów (Michnik, Geremek, Mazowiecki,
    Kwaśniewski, Kuroń, Jaruzel), oficjalni jej przedstawiciele byli najcześciej

    żydo-komunistami (prawie wszyscy ministrowie spraw zagranicznych
    oprócz Anny Fotygi) i nie mieli bądź nie mają żadnego interesu
    bronić dobrego imienia Polski i Polaków a często wręcz przeciwnie
    potężnie na tym zyskiwali i zyskują.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930